***

Felix został szczerbulcem, rano stwierdził, że ząb go boli, przestraszona wizją dentysty dopytuję który, a on mi na jedynkę pokazuje, a jedyneczka ta rusza się, że hej, dziwne, że wcześniej nie poczuł, ale to pierwsze takie doświadczenie, więc miał prawo … a ząb już do wieczora nie dotrwał i przy lekkiej pomocy K. wypadł, na…



***

po dość bolesnym grzebaniu się we własnym dzieciństwie, określonym przez B. jako „typowa chińska dziewczynka”, i w dzieciństwie K. (to już ja się bawiłam w terapeutę B. ) stwierdzam, że ma to sens, bo rzeczywiście powielamy pewne schematy, więc teraz, wiedząc te wszystkie rzeczy, łatwiej jest nam się zrozumieć i być bardziej wyrozumiałym dla drugiej…



***

doczekałam się najnowszego filmu Dolana, mega podjarana obsadą, zwłaszcza damską, bo Lea Seydoux i Marion Cotillard są moim zdaniem super ładne i sexowne i zdolne i w ogóle same achy i ochy… a Dolana znam wszystko, no i na „Mommy” też byliśmy w kinie i się zachwycaliśmy, więc jak tylko się doczekaliśmy tego nowego to…



***

nie licząc nieobecności z powodu chorób dzieci na swoje lekcje francuskiego jeżdżę z Felkiem regularnie i ucząc ich sama uczę się najwięcej – uczę się jak ich uczyć tak, by uczyć się chcieli… mam ten komfort, że niczego nie muszę, nie ogranicza mnie żaden program, termin egzaminu, presja rodziców, by dzieci coś tam konkretnego umiały,…



***

„Plus tard, il sera trop tard. Notre vie, c’est maintenant. ” J.Prevert, mój ulubiony później będzie za późno, nasze życie jest teraz o tym rozmawiałam ostatnio z K., że nie ma co czekać na odpowiedni czas, kiedy czasu więcej mieć będzie, tylko trzeba działać w czasie nam danym więc postanowiliśmy tak przeorganizować czas nasz wolny…



***

randka idealna jest w żyrardowie (uwielbiam te ceglane budynki), najpierw w knajpie na kolacji, potem przechodzimy przez ulubiony plac do kina (małe, studyjne, ze sceną i balkonami,  piękne i  bez żadnej reklamy!) i oglądamy La La Land trzeba przyznać, że Chazelle naprawdę kocha jazz, a my uwielbiamy jego filmy, lekkie i mądre, z dobrą muzą…



***

panowie mali ciągle ostatnio sobie na nerwy wchodzą i  drażnią, kłócą  i popychają i normalnie powinno mnie to martwić, że konflikty, że powinnam coś tam, coś tam, jakieś tam teorie, a mnie to cieszy, bo oznacza, że Tymek w końcu zaczął się stawiać małemu i dbać o swoje, nie obchodzić jak jajo i zgadzać na…



***

podobało mi się jak opisał sytuację wspólną wszystkim rodzicom dzieci z A., kiedy to znajomi na wieść, że dziecko jest inne, a chcąc być mili mówią „a nie wygląda”  – tak, to częsta odpowiedź, udzielana odruchowo, z zaskoczenia, więc spoko kolejna częsta sytuacja jest taka, że pani (zazwyczaj i zazwyczaj wyelegantowana) w sklepie zwraca Ci…



słowo na A

takie pierwsze refleksje czytając tytułową książkę (bo jestem prawie w połowie) są takie, że lubię sposób pisania tego faceta (po kilku wpisach na blogu zdecydowałam się kupić książkę, chociaż po tylu latach już mam alergię na tego typu książki, tego typu czytaj: pisane przez rodziców, przeciwko książkom pisanym przez samych autystów nie mam nic, a…



***

wspólne życie nam nieźle idzie (za dni kilka rocznica piętnasta) i chcemy więcej, więc K. postanowił się … rozwieść, a raczej unieważnić swój ślub z żoną pierwszą nie, że sam wpadł na ten pomysł, mam w tym udział, sama właściwie nie wiem dlaczego, bo do bycia wyrzutkiem już się przyzwyczaiłam ale w sumie jak stwierdził…




  • RSS