***

- Tymek to ma fajnie, Mikołaj mu przyniósł LIZAKA! – mówi Felek w czasie gdy K. składa jego prezent, czyli perkusję (!) po czym następuje szybki wypiek pierniczków i jazda do szkoły T. gdzie ma być prawdziwy Mikołaj – o nie! ja też chcę dostać prezent w pudełku! – mówi Felek, który nie dość, że…



odkąd Timi do szkoły chodzi rozkład jazdy jest taki, że pobudka o 6, śniadanie, leki, szykowanie i start do szkoły o 7, drogi boczne czasem zasypane, lasy, parki, pałace i sady Tarczyna, samochód czasem, ze 2 światła, potem rytuały powitań w szkolnej szatni, piątki, przytulania i uśmiechy (coraz bardziej doceniam tą szkołę, ja i Felek,…



***

śniło mi się dwa razy w rzędu, że rodzę sen pierwszy to raczej był o porodzie znajomej, ja jakby z boku,jako widz, ale w pewnym momencie poczułam, że ja też rodzić będę sen drugi, wyraźniejszy, był taki, że to jednak od początku chodzi o mnie, moja matka/przyjaciółka/nie pamiętam kto w lekkiej panice, że ktoś do…



***

„wszelkie teorie są tylko próbami opisu i nie należy się do nich zbytnio przywiązywać” źródło:patrz niżej



***

„To było twórcze, to nudzenie się. Bardzo mi tego dzisiaj brakuje. Do tego stopnia, że wymyśliłam sposób prowokowania nudy – chodzę na nudne wykłady, takie, z których niewiele rozumiem. Siedzę sobie i nudzę się, i wtedy do głowy przychodzi mi mnóstwo rzeczy, wraca mi równowaga. Głos wykładu płynie gdzieś obok, wyjść raczej się nie da,…



***

postanowiliśmy zrezygnować z rdi, chcemy mieć życie nie less ale more ordinary, bez zamieszania, słuchania się kogoś, raczej teraz bardziej siebie i w swoim tempie, nadszedł czas na większą samodzielność i pożegnanie z kilkuletnim przewodnikiem, który nam pomagał przez te lata decyzje podjęta i zakomunikowana i wiem, że to ten czas, na takie zmiany, a…



***

ze mnie tymczasem siły wszelkie opadły i po powrocie do domu ze szkół/przedszkoli/ortoptyka w otwo/ po zakupach i nakarmieniu glodomorów zapadam na kanapie, przed kominkiem i pod kocykiem, ale z książką i odpływam w objęcia morfeusza… wczoraj się budzę słysząc naglące nawoływania z łazienki, okazuje się, że Feli sobie wodę napuścił i się wykąpał, tylko…



***

wychodzi na to, że do usa lecieć nie musimy, bo pani ortoptyk chyba kwestie nam załatwi, no i Red Hotsi przylatują do nas, plus do tego Gunsi, więc Felek w siódmym niebie… tyle, że już załapaliśmy bakcyla, a mi Sunleaf opowiedziała o miejscach gdzie się pływa kajakami z jednego jeziora na drugie (jak w filmie!)…



***

jutro piątek, więc małżeńska joga plus noc na Stalowej w najfajniejszym hostelu na mieście, bez dzieci of course! lubię tam jeździć, bo oprócz tego, że miejsce ma klimat to czuję się jakbyśmy się cofnęli do czasów sprzed dzieci i obowiązków, wylegujemy się bezkarnie, a rano obowiązkowo śniadanie we Wrzeniu i zawsze kilka książek dodatkowo wpadnie



***

jak co piątek jedziemy sobie z K. na jogę, sami tłumy dzikie w okolicach centrów handlowych, bo przecież piątek to czarny a my się śmiejemy, że nikt nas na zakupy nie zagoni po czym się rozluźnia i okazuje się, że do jogi trochę czasu zostało i co robimy ? od miesięcy do optyka się wybierałam,…




  • RSS